Klientka wraca z pracy
Przejeżdża obok zarośniętej działki sąsiada i postanawia: dość. Przy kolacji wpisuje w telefon „projektowanie ogrodów” i swoje miasto. Ty właśnie zamykasz busa po dziesięciu godzinach w terenie.
Klienci szukają ogrodnika wieczorem, po pracy, kiedy ty odkładasz sekator. Twoja strona to szklarnia otwarta całą noc: świeci w wynikach Google, pokazuje realizacje i zbiera zapytania, a rano oddaje ci gotową kolejkę.
Decyzje o ogrodzie zapadają po godzinach: na kanapie, z telefonem, kiedy żaden ogrodnik już nie odbiera. Tak wygląda zmiana, której nie musisz brać.
Przejeżdża obok zarośniętej działki sąsiada i postanawia: dość. Przy kolacji wpisuje w telefon „projektowanie ogrodów” i swoje miasto. Ty właśnie zamykasz busa po dziesięciu godzinach w terenie.
Dzieci śpią, można pomyśleć. Otwiera trzy zakładki: dwa profile na Facebooku i twoją stronę z galerią realizacji, zakresem usług i formularzem. Zgadnij, która firma wygląda na poważną.
Inny klient nie szuka sam, tylko pyta asystenta, kto założy mu trawnik z nawadnianiem. Asystent poleca firmy, których strony umie przeczytać: jasne usługi, lokalizacja, konkrety. Twoja właśnie taka jest.
Pierwsza kawa przed wyjazdem w teren. Na skrzynce czekają dwa zapytania z nocy: adres, metraż, zdjęcia ogrodu, numer do oddzwonienia. Żadnego nie musiałeś odbierać osobiście.
Każdą z tych stron postawiliśmy dla istniejącej firmy z zielonej branży, znalezionej w Google Maps. Każda stoi pod własnym adresem, na żywo. Kliknij i sprawdź sam, najlepiej po zmroku.
Te strony postawiliśmy na zapas: są skończone i stoją pod adresem, ale nie mają jeszcze właściciela, więc nie obsługują żadnych zapytań. Wskakujesz, podmieniamy nazwę, zdjęcia i kontakt na twoje, i strona rusza pod twoją firmą. To dowód, że umiemy postawić ci stronę, zanim zapłacisz złotówkę.
Przejrzyj gotowe strony poniżej i otwórz każdą na żywo. Wskaż tę, która najlepiej pasuje do twojej działalności: szkółka, pielęgnacja, projektowanie czy sklep.
Zadzwoń lub napisz przez formularz i podaj nazwę firmy, logo, zdjęcia realizacji oraz dane kontaktowe. To wszystko, czego potrzebujemy na start.
Podmieniamy treści na twoje, podpinamy domenę i uruchamiamy stronę. Bez technicznych formalności po twojej stronie i bez tygodni czekania.
Najpierw widzisz gotową stronę pod własną firmą. Jeśli spełnia oczekiwania, ustalamy szczegóły współpracy. Jeśli nie, nie ponosisz żadnych kosztów.
Ogród sprzedają zdjęcia przed i po, pokazane duże i w dobrym świetle. Na portalach twoje realizacje giną w miniaturkach między ogłoszeniami, na własnej stronie są całą sceną.
Klient szuka ogrodnika w swojej okolicy, nie w całej Polsce. Strona z opisanymi usługami i lokalizacją zbiera wyszukiwania z twojej gminy i sąsiednich, dokładnie te, z których żyjesz.
Formularz wyciąga od klienta to, o co i tak musiałbyś dopytać: adres, metraż, zakres, zdjęcia. Wracasz z terenu i oddzwaniasz do konkretu, a nie do numeru, który już wybrał kogoś innego.
Wieczorne szukanie ogrodnika odbywa się na kanapie, z telefonem. Strona, która otwiera się od razu i dobrze leży w kciuku, zatrzymuje klienta u ciebie zamiast wypychać go do następnego wyniku.
Podaj nazwę swojej firmy, a w ciągu doby postawimy podgląd twojej strony: z twoją nazwą, na żywo pod adresem. Zero zobowiązań. Spodoba się? Gadamy dalej. Nie? Masz to z głowy.